W poszukiwaniu sensu
Koleżanka opowiadała mi jakiś czas temu o swojej mamie. O tym, że gdy ona zmęczona i często zniechęcona podjeżdża pod dom mamy, ta wybiega radosna i uśmiechnięta. I tak jest za każdym razem. Koleżanka zapytała ją, jak…
Koleżanka opowiadała mi jakiś czas temu o swojej mamie. O tym, że gdy ona zmęczona i często zniechęcona podjeżdża pod dom mamy, ta wybiega radosna i uśmiechnięta. I tak jest za każdym razem. Koleżanka zapytała ją, jak…
Jesteśmy teraz na 15-dniowych rekolekcjach Domowego Kościoła, gdzie posługujemy jako animatorzy. Nasze myśli, serca i czas są zaangażowane w służbę tutaj, a w czasie wolnym w aktywne bycie z dziećmi, dlatego trudno jest…
W niedzielne wieczory siadamy razem, by zaplanować kolejny tydzień. Spoglądamy też wstecz na tydzień, który minął. Jeszcze nie tak dawno niejednokrotnie przyłapywaliśmy się na tym, że nie pamiętaliśmy, co działo się np. w poniedziałek. Kolejne dni wypełnione…
Powiedziała kiedyś nasza 3-letnia wówczas córeczka. I myślę, że trafiła w sedno. Prawie rok temu byłam na warsztatach „Złap życie” u Małgosi Rybak (wszystkim kobietom z Wrocławia i okolic bardzo polecam, czyhajcie…
Chodziłam ostatnio poddenerwowana. Zęby ściśnięte, kark napięty. Próbowałam zrozumieć, dlaczego. Rozmowa z Wojtkiem uświadomiła mi (podobno kobiety najlepiej myślą, mówiąc), że to dlatego, że jestem w kilku miejscach jednocześnie. Nie, nie mam…